piątek, 14 października 2016

Ostatnie rozmowy. Testament Benedykta. XVI.



Peter Seewald − dziennikarz i pisarz niemiecki, biograf papieża Benedykta XVI. Do roku 1994 był m.in. pracownikiem gazet: der spiegel, stern i magazynu süddeutsche Zeitung.  Ur 1954 r. W Bochum, Niemcy. Książki: Światłość świata, Sól ziemi, Jezus Chrystus: biografia.
Od momentu abdykacji Benedykta XVI cały świat zastanawia się, co było przyczyną papieskiej decyzji? Spekulacje na temat teorii spiskowych związanych z odejściem następcy Piotra zapewne przeszły jego najśmielsze oczekiwania. Po kilku latach od swej decyzji Benedykt XVI postanowił, że nadszedł czas, by po raz ostatni wypowiedział się publicznie w kilku istotnych kwestiach.

Tak oto powstała długo wyczekiwana i owiana tajemnicą książka o wymownym tytule „Ostatnie rozmowy.”

Współautorem publikacji nie mógł zostać nikt inny jak Peter Seewald, autor wielu bestsellerowych wywiadów z Josephem Ratzingerem, późniejszym Benedyktem-XVI.
 Wspólne spotkania i wielogodzinne rozmowy zaowocowały odważnymi, szczerymi i w wielu momentach zaskakującymi wyznaniami jednego z największych teologów naszych czasów.  
 W ostatnich rozmowach:
 Benedykt XVI mówi wprost o powodach swojej rezygnacji.Papież- emeryt opowiada o kluczowych kwestiach swego pontyfikatu, o kulisach  konklawe i swoim następcy – Franciszku. 

Opowiada także o trudnych i kontrowersyjnych wydarzeniach, które miały miejsce, gdy zasiadał na Tronie Piotrowym, między innymi o aferze Vatileaks, reformach Kurii Rzymskiej i lobby gejowskim w Kościele. Benedykt XVI nigdy wcześniej nie mówił w sposób de facto tak szczery o swojej wierze, współczesnych wyzwaniach chrześcijaństwa przyszłości kościoła, o grożących wszystkim chrześcijanom zaniku wiary w różnych aspektach w dobie różnorakich niebezpieczeństw. Na jakie wszyscy jesteśmy niestety narażeni.

Wspomina również i rodzinę oraz inne drogie mu osoby, a także ważne chwile w swojej biografii.
Jeden z największych teologów i myślicieli naszych czasów niczym w intymnej rozmowie daje nam dostęp do swoich wspomnień z okresu dzieciństwa i młodości.
Benedykt XVI mówi też o silnej więzi, jaka łączyła go z Janem Pawłem II, którego często prosił o zwolnienie z jego obowiązków. Papież-Polak zawsze jednak odmawiał, gdyż chciał go mieć przy sobie do końca. W książce znalazły się również rozważania na temat śmierci oraz wyznanie, że czuje się on słaby w jej obliczu i jak się do niej przygotowuje.

Ojciec Święty wspomina niedowierzanie, jakiego doświadczył na konklawe w 2005, gdy zrozumiał, że to jego wybrano.I dodaje, że postanowił przyjąć imię nie Jan Paweł III, ale Benedykt XVI, łącząc swój pontyfikat z Benedyktem XV, który określił I wojnę światową jako „niepotrzebną rzeź”.

Joseph Ratzinger odrzuca w książce pogląd lub zarzut, jakoby był papieżem zbyt akademickim, skupionym na nauce i pisaniu. Nie zgadza się również z tymi, którzy uważają go za odnowiciela w dziedzinie liturgii. Wspomniał, że próbował zreformować Instytut Dzieł Religijnych (IOR), czyli Bank Watykański i przypomniał wydane przez siebie przepisy wymierzone w pranie brudnych pieniędzy. Opowiedział o walce z pedofilią i o trudnościach, na jakie napotykał jako papież, gdy występował przeciw „brudom w Kościele”.

Dodał, że wiedział o istnieniu „lobby gejowskiego” w Watykanie, złożonego z 4-5 osób i stwierdził, że zdołał uwolnić się od tej grupy władzy. Zaznaczył, że brakowało mu stanowczości w rządzeniu.

Zapraszam wszystkich czytelników do tej wyjątkowej książki testamentu jednego z największych teologów i myślicieli naszych czasów.Książkę czyta się w dużym komforcie. Jest nowa w twardej oprawie. Dostałam ją kilka tygodni jako prezent urodzinowy od mojej mamy. Druk jest duży. Ułatwia to czytanie. Od deski do deski. Nie ma mowy o nadwerężeniu wzroku w trakcie czytania – testamentu papieża. Benedykta.XVI.

niedziela, 9 października 2016

Goya -recenzja


Książka stanowi cudowny przedmiot, dzięki któremu świat poczęty w umyśle pisarza przenika do umysłu czytelnika... Każda książka żyje tyle razy, ile razy została przeczytana.

GOYA — Lion Feuchtwanger.

Niemiecki pisarz, eseista, krytyk teatralny, żydowskiego pochodzenia lion Feuchtwanger, żyjący w latach 1884 - 1958, miał w swoim dorobku sporą ilość powieści, w których dziejopisarstwo łączy się z beletrysty  

   Goya to powieść o miłości słynnego malarza Francisco do księżnej Cetany Alba, w dużej części przeplatana historią Hiszpanii. Lion Feuchtwanger, czerpiąc wątek miłosny w tradycji romantycznej, jednocześnie przedstawia ówczesną epokę. 

 Akcja rozgrywa się w latach dziewięćdziesiątych XVIII stulecia, kiedy Hiszpania pogrążona jest w wielkim obciążeniu stosunków feudalnych, a bezwzględna władza duchowieństwa, zwłaszcza Inkwizycji dodatkowo ciąży na życiu i wolności ludzi. W tym okresie ciemnota i przesądy triumfują nad zdrowym rozsądkiem.

 Tak właściwie, to nie wiadomo, czy można to dzieło zaliczyć do beletrystyki, w której przewodni triumf ma wątek miłosny i życie malarza — człowieka, który z chłopskich nizin wydostał się na sam szczyt, zajmując stanowisko pierwszego malarza królewskiego, czy historia królewskiej rodziny Burbonów — Karola IV i jego małżonki Marii Luizy, czy sama historia Hiszpanii. 

 Węzłem łączącym wszystkie wątki zawarte w książce jest nie tyle miłość Franciska Goyi do księżnej Cetany Alba, przeplatana zarówno gorącymi namiętnościami i pożądaniem, jak i chwilami zazdrości i nienawiści, ile przede wszystkim zasadniczy przełom w psychice i sztuce artysty, jaki nastąpił w tym czasie. 

Przewaga jednak faktów historycznych nad samą fabułą dotyczącą tego słynnego malarza dla mnie, jako miłośniczki książek historycznych była momentami mało ciekawa. Muszę jednak przyznać, że pięknie i opisowo przedstawione malarstwo i dzieła wychodzące kolejno spod pędzla mistrza,sprawiły, że oczami wyobraźni widziałam każdy obraz tak, jakbym stała przed nim i na niego patrzyła. 

 Trudności w czytaniu tego dzieła sprawiał fakt, że książkę mam z domowej biblioteczki w stanie mocno naruszonym (wydanie z roku 1955) i drobny, dość solidnie wytarty druk, na bardzo już pożółkłym papierze nie dodawał komfortu czytania. Ale taki jest urok książek. 

 Polecam książkę, zwłaszcza osobom zainteresowanym historią Hiszpanii, Francji czy Portugalii, a także osobom interesującym się życiem elit i ludności w tamtych czasach. Sam wątek miłosny Franciska i Cetany również jest wart poznania. Miłość piękna, namiętna, a zarazem tragiczna, zarówno dla jednej, jak i drugiej strony. 
 
 Po przeczytaniu tej książki można będzie więcej zrozumieć patrząc na obrazy Goyi i innym okiem spojrzeć na malarstwo tego słynnego artysty. .